KONKURS LITERACKI


Ter

Był sobie ziemski lemofan półgłowy
lemeryki piszący do połowy.
Brakło mu weny, więc w złości
przeklinał swoje lepkości
i marzył by być elektrybałtowy.



Klapaucjusz i Trurl żyli w Nędzy.
konstruktorzy byli to tędzy,
więc jeden z nich jak dziki
jął tworzyć limeryki,
lecz za to nie dostał pieniędzy.



Lemisław z Kralwowa - mózg to nieugięty,
galaktycznych ramion prostujący skręty.
Szukał był sensu istnienia,
aż odkrył, nie bez wzruszenia,
że sens ten został w smaku chałwy zaklęty.


***


Maciej Kuźmiński, Wieliczka

Kosmonauta Gibarian z Erewania
na stacji kosmicznej miewał zachwiania.
Hydrofobię miał chyba gość,
więc ocean dawał mu w kość.
Skończył zuch z sobą, wykiwał drania.

...

Ijon Tichy, pilot z planety Ziemia,
do znudzenia destynacje wciąż zmieniał.
Astronauta przygód bez liku
przeżył i opisał w dzienniku.
Gały na wierzch wychodzą - ze zdumienia.

...

Pewien ocean z kart fantastyki
w myśleniu nabrał wielkiej praktyki.
Tak mu się to spodobało,
że myślał postacią swą całą.

Miast kropel tryskały zeń myślniki.


***


Teresa Kuźmińska, Wieliczka

Tarantoga profesor z Fomalhaut
wynalazcą tęgim był i na schwał.
Wyprawiał się chłop co rusz
w coraz to nową podróż.
W końcu gdzieś koło Bochni zamieszkał.

...

Natchniony misjonarz, co zamieszkiwał Ziemię,
najszlachetniejsze wszechświata odwiedził plemię.
Pokochali go wdzięczni poganie,
na męki wzięli i ćwiartowanie –
aby świętym został – mordu przyjęli brzemię.

...

Żył pewien wizjoner-fantasta w Krakowie.
Pomysły kosmiczne pan miewał w swej głowie.
Rakiety budował,
wszechświat eksplorował.
Książki o tym napisał. Czytaj na zdrowie!


***